Moja Wielka Grecka Wyżerka

Ciepło Coraz Cieplej

Nie udając Greka śmiało mogę stwierdzić, że Grecy potrafią nie tylko dobrze rozwinąć kryzys finansowy, ale również świetnie mieszają w kuchni narodowej.
Nie chodzi o specjały znane u nas jako „Ryba po grecku”, z resztą pokażcie mi Greka który naprawdę wie co to za potwór kulinarny?
Tam gdzie lazur wody i błękit nieba, tam gdzie narodziła się zachodnia cywilizacja, gdzie początki miała demokracja gospodynie domowe podają wszystko w niezmienionej postaci od lat. Próbuję uzmysłowić sobie ilu Greków znam, sam się sobie dziwie, że tylu ich jest. W zdecydowanej większości to mężczyźni którzy zostali na u nas przez nasze niewiasty.
Kreteńczycy można powiedzieć... Oczywiście bez obrazy, chodzi mi o oliwę, w której tkwi sekret długowieczności ludzi z Krety, to istny dar od Bogów. Generalnie kreteński model żywieniowy to najlepsze rozwiązanie dla naszego ciała. Warto zgłębiać tajniki długowieczności, jesteśmy tym co zjemy.
Rozkochany jestem w serach greckich, jak Grecy w naszych kobietach.
Feta czyli po prostu plaster to nazwa zastrzeżona od 2007 roku, pamiętam uzasadnioną dumę z jaką opowiadał o tym Teo z którym miałem przyjemność prowadzić nie jeden pokaz kulinarny. Feta to słowo które działa na mnie zabójczo, od razu szukam miejsca gdzie dostanę Horiatiki, czyli de facto znaną u nas pod nazwą sałatę grecką. Tu pojawia się mały zgrzyt. Jak widzę w restauracyjnych opisach w menu składniki na tę prostą sałatę i pojawia się tam sałata lodowa, albo sałata pekińska, co jest naturalnie zbrodnią kulinarną. To wtedy wiem, że Sokrates przewraca się w grobie i myślę sobie za nim:
„Wiem, że nic nie wiem”.
Idąc dalej tropem sera, myślę sobie Halloumi. Prawda jest taka, że to narodowy skarb Cypru, ale będąc w tych okolicach nie sposób o tym specjale zapomnieć. Fantastyczne połączenie mleka koziego, owczego i krowiego w otoczce z mięty. Fenomenalny jako urozmaicenie grillowania, delikatnie się rumieni, co prawda niezbyt jeszcze u nas znany, ale to istny arystokrata wśród serów. Grill albo smażenie i dresing na bazie oliwy, posiekanej chilli i soku z limety vel limonki.
Dla amatorów zapiekanek pod każdą postacią punktem docelowym powinien być Kaseri, delikatny smak i kremowa konsystencja to słowa klucz.
Kobiety, wino... Właśnie wino. Retsina pierwszy raz w moich ustach pomieszała zmysły, pamiętam jak pomyślałem sobie, że z tym winem jest coś nie tak. Wszystko było w porządku, tylko moja wiedza jako sommeliera była powiedzmy w fazie początkowej... Posmak żywicy który jest naturalny tam mnie zmylił, że długi czas miałem uraz do tego bukietu. Tylko słońca potrzeba, bieli domków i błękitu nieba, aby schłodzona Retsina uwodziła niczym Afrodyta.
Ouzo to już mocniejsza sprawa, ale bardzo przyjemna o anyżowym posmaku, podawana zazwyczaj z wodą. Po wymieszaniu robi się mleczna, to taki efekt Ouzo.
Kobiety, wino i śpiew. Tańce i śpiew grecki urzekał okoliczne narody od zawsze, zauroczył również Polaków. Nie ma wesela bez Sirtaki czyli po prostu Zorby. Taniec i śpiew, ale jest coś co nadaje charakter i stawia greckie imprezy na piedestale rozrywki. Mianowicie tłuczenie talerzy podczas tańca, to coś co w wielu głowach się nie mieści, ale zabawa jest przednia, to jak spełnienie marzeń każdego urwisa, nabroić bez konsekwencji. Siła greckiego luzu.
Teraz trochę odpoczynku, przy stole oczywiście. Jagnie to słowo, które od razu powoduję nieskrępowaną radość u każdego smakosza. Czy znacie coś lepszego z grilla jak comber jagnięcy z kością? Nie sądzę, oczywiście niejeden protest się pojawi, ale nie w tym rzecz. Smak jagnięciny to grecki Olimp wśród smaków mięsa, podany z tzatzykami, plackiem pita i horiatiki to kwintesencja błogiego wieczoru. Jeszcze deser, słodycz baklavy zmienia dotychczasowe mniemanie o zakończeniu uczty.
Wiem, nie pojawiło się słów kilka o innych specjałach, ale nie to pozostanie subiektywna ocena pereł kuchni greckiej. Nie było nic o rybach, owocach morza, taramosalata, dolmades, nic to. Nie znaczy, że to coś gorszego, wręcz przeciwnie.
Generalnie chodzi o prostotę, bo to całe piękno. Jeżeli natura daję nam takie skarby, to grzechem będzie nie korzystać, a Zeus patrzy z góry.
Trwa ładowanie komentarzy...